DIALOG

W tym miejscu, jeśli ktoś ma ochotę może napisać coś od siebie 🙂

Reklamy

147 uwag do wpisu “DIALOG

  1. Różnice między naukowcami a doktrynerami[edytuj]
    Naukowców interesuje rzeczywistość, jaka jest. Doktrynerów interesuje rzeczywistość, jaka powinna być.
    Naukowcy chcą, żeby ich poglądy pasowały do rzeczywistości. Doktrynerzy chcą, żeby rzeczywistość pasowała do ich poglądów.
    Stwierdziwszy niezgodność między poglądami a dowodami naukowiec odrzuca poglądy. Stwierdziwszy niezgodność między poglądami a dowodami doktryner odrzuca dowody.
    Naukowiec uważa naukę za zawód, do której czuje on zamiłowanie. Doktryner uważa doktrynę za misję, do której czuje on posłannictwo.
    Naukowiec szuka „prawdy” i martwi się trudnościami w jej znajdowaniu. Doktryner zna „prawdę” i cieszy się jej zupełnością.
    Naukowiec ma mnóstwo wątpliwości, czy jest „prawdą” to, co mówi nauka. Doktryner nie ma najmniejszych wątpliwości, że jest „prawdą” to, co mówi doktryna.
    Naukowiec uważa to, co mówi nauka za bardzo nietrwałe. Doktryner uważa to, co mówi doktryna, za wieczne.
    Naukowcy dążą do uwydatniania różnic między nauką a doktryną. Doktrynerzy dążą do zacierania różnic między nauką a doktryną.
    Naukowiec nie chce, żeby mu przypisywano doktrynerstwo. Doktryner chce, żeby mu przypisywano naukowość.
    Naukowiec unika nawet pozorów doktrynerstwa. Doktryner zabiega choćby o pozory naukowości.
    Naukowiec stara się obalać poglądy istniejące w nauce. Doktryner stara się przeciwdziałać obalaniu poglądów istniejących w doktrynie.
    Naukowiec uważa twórcę nowych poglądów za nowatora. Doktryner uważa twórcę odmiennych idei za wroga.
    Naukowiec uważa za postęp, gdy ktoś oderwie się od poglądów obowiązujących w nauce. Doktryner uważa za zdrajcę, gdy ktoś oderwie się od poglądów obowiązujących w doktrynie.
    Naukowiec uważa, że jeżeli coś nie jest nowe, to nie jest wartościowe dla nauki, a wobec tego nie zasługuje na zainteresowanie. Doktryner uważa, że jeżeli coś jest nowe, to jest szkodliwe dla doktryny, a wobec tego zasługuje na potępienie.
    Naukowcy są dumni z tego, że w nauce w ciągu tak krótkiego czasu tak wiele się zmieniło. Doktrynerzy są dumni z tego, że w doktrynie w ciągu tak długiego czasu nic się nie zmieniło.
    Źródło: Marian Mazur, Cybernetyka i charakter, PIW, Warszawa 1976, s. 23–24.

    Polubienie

  2. komentarz do wypowiedzi Michalkiewicza, zamieszczony na portalu Parezja.pl
    https://parezja.pl/michalkiewicz-bodnara-sluchaj-synu-bede-precyzowal-synu/

    fb Stanisław Heliś 29 czerwca 2017 at 01:27
    List do Pan Michalkiewicza.

    Jak człowiek, który został wyrzucony z siódmej klasy ośmioletniej szkoły podstawowej, przez co jestem odporny na indoktrynację, mam nieco inną ocenę pańskiej osoby, niż zachwycona Panem Pani Alicja.
    Być może on jest zachwycona innymi Pańskimi ukrytymi zaletami, niż walory intelektu, ale ja o tym nic nie wiem, więc nie mogę się do tego odnieść.
    Ja jestem również pełny podziwu dla Pan błyskotliwej inteligencji oraz wiedzy i marzę o tym, aby napisać kiedyś tekst podobny w stylu do Pańskiej twórczości literackiej, bo tak chyba trzeba nazwać pańskie felietony. Chciałbym jednak zachować pewną odrębność w stosunku do Pana, chciałbym pozostać zdecydowanie bliżej prawdy. Bardzo wiele się nauczyłem od Pan i pozostanę Pańskim wiernym słuchaczem. Nauczył mnie Pan również zwracać uwagę na szczegóły, a przede wszystkim na to, co nie zostało powiedziane. Ważne bowiem jest to, co ktoś mówi, ale ważniejsze jest to czego ten ktoś nie powiedział.
    Nie będę tutaj mydlił Panu oczu przeczytanym dziełami pamiętnikarskimi, bo jedyne co w życiu przeczytałem to dzieła zebrane Staudingera, a one raczej mało przystają do omawianej kwestii.
    Z przykrością muszę Panu napisać, w krótkich górniczych słowach, jako nieokrzesany cieśla górniczy, że łże Pan jak przysłowiowy Tusk czy jakiś inny Schetyna, nie wspominając o Kopaczce.
    Jest Pan czołowym i popularnym komentatorem, który ma zapewne swoje ugruntowane poglądy i ma prawo ich bronić posługując się kłamstwami. Jednak ostatnio wchodzi Pan w buty moralisty, co zupełnie zmienia postać rzeczy i Pańską pozycję. Łżący moralista, to obrazek kuriozalny nacechowany hipokryzją i obłudą.
    Radzę Panu zdjąć te buciory, bo są one za ciężkie i za ciasne dla Pana, a nagniotków jakich się Pan nabawi, nie pozbędzie się Pan do końca życia.

    Zarówno wie to Pan, wiem to ja oraz wszyscy rozgarnięci ludzie, łącznie z najdurniejszym wsiowym głupkiem, może nie wie tego tylko Pani Alicja, że za wybuch drugiej wojny światowej nie odpowiada Hitler. Wie to Pan wiem to ja i każdy rozgarnięty człowiek, że II wojnę światową rozpętała IG Farben i American IG. Jeżeli ktoś tego nie wie, to odsyłam do tajnego procesu w Norymberdze, był to chyba 7 z trzynastu procesów.
    Wie to Pan , wiem to ja i wszyscy inteligentni ludzie, z wyjątkiem pani Alicji, że Hitler jest odpowiedzialny za wybuch II wojny światowej, wyłącznie dlatego, że tę wojnę przegrał.
    Pisząc o przyczynach wybuchu drugiej wojny światowej dla OtokoClub, robiąc im w ten sposób „czarny PR,” wspomniałem, że zanim ucichły starzały w Europie, fundacja Rockefellera wydała 140 mln starych dolarów na przepisanie historii i zdjęcie odpowiedzialności za zbrodnie i wybuch drugiej wojny światowej z Anglosasów oraz na to aby świat i Pani Alicja zapomniała, że w budowie Auschwitz partycypowali Amerykanie, a detalicznie klan Bushów i bank Lehman Brothers.
    Wie to Pan, wiem to ja i największy wsiowy głupek w gminie Panki, że do prowadzenia wojny są potrzebne trzy rzeczy:
    Po pierwsze pieniądze,
    po drugie pieniądze,
    i po trzecie pieniądze!
    Zapewne zgodzi się Pan ze mną, a Pani Ala zgłosi odrębne zdanie w tej kwestii, że Adolf Hitler alchemikiem nie był. Ani historia ani hagada nie wspomina również o jakichś odkryciach złóż złota w Trzeciej Rzeszy. Zatem już obaj kto rozpętał II wojnę światową, ale należy zadać pytanie za czyje pieniądze. Tutaj rodzi się duży problem. Obaj wiemy, kto finansował zarówno Hitlera jak i Stalina, a Pani Alicji nie mogę odpowiedzieć wprost na to pytanie, poważ grozi mi wizytą agenta Mossadu i koniec podobny do dr. Dariusz Ratajczak, któremu był Pan uprzejmy napisać epitafium w swoim stylu, za które gorąco dziękuję, ponieważ ironia jaką Pan w nim zawarł jest wstrząsająca dla czytelnika.
    Zarówno Pan jak i ja wiemy co to jest Holokaust, oczywiście Pani Alicja nie ma o tym pojęcia, ale i w tym przypadku nie mogę spełnić obowiązku wynikającego z nauczania kościoła katolickiego, aby nie skończyć jak dr Dariusz Ratajczak.
    Wątpienie w Pańską widzę na ten temat byłoby obrazą Pańskiej niewątpliwej błyskotliwej inteligencji i wiedzy erudycyjnej, tym bardziej że wypłynęły już dane z wywiadu angielskiego i szwajcarskiego Czerwonego Krzyża. Koronnym dowodem jest fakt, że zwrócił mi Pan uwagę na brednie umieszczone w drugiej części raportu rotmistrza Pileckiego. Dał mi Pan w ten sposób asumpt to przeliczenia i wizualizacji tego problemu. Policzyłem mianowicie, że aby spalić 6 mln ludzi, przy działających 24/dobę przez 365 dni w roku 100 krematoriach, proces ten trwałby ponad 20 lat, a ilość potrzebnego węgla mieściłaby się w składzie o długości 70 km w sześćdziesięciotonowych wagonach.
    Skoro nie mogę położyć Pańskiego działania na karb niewiedzy, to muszę uznać to za celową robotę i zapytać Pana o ewentualne związki z fundacja Rockefellera lub innymi ośrodkami z tego kręgu.
    O Pana związkach z masonerią widzą wszyscy rozgarnięci, może nie wie o tym jedynie Pan i Pani Alicja. Człowiekowi łatwo przypiąć jakąś łatkę, więc nie opieram się na plotkach, a jedynie w oparciu o to co Pan robi, oraz o to czego Pan nie powiedział, mam podstawy twierdzić, że uporczywie przedstawia nam Pan do wierzenia masońską fałszywą historię, która rozgrzesza prawdziwych większych zbrodniarzy, a winę przenosi na chłopca do bicia, na którego wykreowała Hitlera Fundacja Rockefellera i światowe media, które są w jego rękach, no powiedzmy w rękach sześciu rodzin. Utrwalając ten fałszywy obraz zdejmuje Pan również winę z polskiego Żyda Józefa Becka, który z dwuletnim wyprzedzeniem po kwietniowej wizycie w Londynie, wywołał konflikt z Hitlerem stając po stronie Stalina przeciwko Niemcom.
    Wiemy to obaj, wiedział to również Walery Sławek, że Beck wtrącił Polskę do przepaści. Rękoma Hitlera i Stalina wymordował 10 mln Polaków. Dodając do tego 60 mln według Stalina, a 90 mln zamordowanych przez żydokomunę Słowian to możemy mówić o Holokauście Słowian.
    Rozumiem, że żyjąc z pisana i publicznych połajanek nie ma Pan odwagi pisać prawdy, bo mógłby się urwać dopływ kasy, a poza tym wyznaczono Panu inne cele, oczywiście nie chodzi mi o ten na Mokotowie.
    Na zakończenie, wspomnę jedynie, że Pańskie filipiki wymierzone w chłopaka uczestniczącego w kolizji z pojazdem rządowym w Oświęcimiu, były niskie i obrzydliwe, odsłaniając nową Pańską twarz, małego zawistnego człowieczka.

    łączę stosowne wyrazy…

    Stanisław Heliś

    Polubienie

  3. NOTA OBCIĄŻENIOWA
    30 lipca 2017r.
    Wystawiający notę:
    Powód w sprawie oznaczonej: Sygn.akt VII U 680/16
    http://www.suwerenny.wordpress.com

    Obciążony:
    Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze
    VII Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych
    Aleja Wojska Polskiego 56
    58-500 Jelenia Góra
    NIP 611-11-19-612
    REGON 000641756
    Tytułem:
    Zgodnie w pismami z dnia 06 lipca 2017r. i 28 lipca 2017r. przesłanymi do sądu pocztą elektroniczną w sprawie Sygn.akt VII U 680/16.
    Za stosowanie nielegalnych wezwań, wystawianie nielegalnych postanowień i roszczeń w stosunku do Powoda, który jest zwierzchnikiem powołanego przez siebie sądu w obronie swych praw podstawowych.

    Kwota obciążenia:
    5000 pln (pięć tysięcy złotych)
    Płatne w ciągu 14 dni na rachunek bankowy: 43 1140 2004 0000 3402 7155 3900
    Otrzymują:
    – Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze w.pracy.ubezpieczen@jelenia-gora.so.gov.pl
    – sekretariat Prezesa Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze info@jelenia-gora.so.gov.pl
    – biuro ministra sprawiedliwości bm@ms.gov.pl
    – do wiadomości publicznej (internet)

    Polubienie

  4. jarek pisze:

    SKARGA
    Niniejszym zaskarżam postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 17 lutego 2017r (otrzymane 08 marca 2017r.) oznaczone sygnaturą akt IISAB/Wr 56/16 o odrzuceniu mojej skargi kasacyjnej i wnoszę o jego uchylenie oraz skierowanie przedmiotowej sprawy do NSA.
    Uzasadnienie
    Powodem odrzucenia skargi kasacyjnej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny był fakt, że sąd wymaga, by skarga kasacyjna była sporządzona przez osobę w wykształceniem prawniczym – co jest jaskrawą dyskryminacją i nie może być tolerowane.
    Uprzejmie informuję, że będąc suwerennym w pełni świadomym i wolnym człowiekiem:
    • mam pełne prawo do sądu (pełne to znaczy nieograniczone przez bzdurne formalności);
    • jako suweren nie podlegam urzędniczym przepisom, ponieważ są sprzeczne z naturalnym ludzkim prawem;
    • powołując sąd, jestem jego twórcą, właścicielem i urzędnik sądowy nie ma takiej mocy, by mi cokolwiek nakazywać, ani wymagać spełnienia jego roszczeń (czy urzędnicy sądowi odrzucając moją skargę kasacyjną mają dowód na to, że ich formalne (a więc mało istotne) przepisy dotyczą mojej osoby? Czy mają dowód swojego roszczenia, żądając ode mnie spełnienia ich przepisów?); Niniejszym dementuję urzędnicze domniemanie i oświadczam, że nigdy nie wyraziłem zgody na respektowanie tzw. prawa stanowionego;
    • powołany przez mnie sąd pełni w stosunku do mojej osoby funkcję powierniczą, a nie władczą, o czym urzędnicy zdają się nie wiedzieć (taki brak wiedzy dyskwalifikuje ich kompetencje w sprawie rozstrzygania sporów);
    • skargę kasacyjną skierowałem do Naczelnego Sądu Administracyjnego – i treść skargi powinna dotrzeć do adresata, nie upoważniłem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego do przyjęcia bądź odrzucenia mojej skargi, a jedynie do przekazania jej właściwemu adresatowi. Z tego to powodu Wojewódzki Sąd Administracyjny nie jest uprawniony do odrzucenia skargi, która nie była do niego skierowana. Sąd niższej instancji nie jest uprawniony do rozpatrywania sprawy skierowanej do sądu wyższej instancji.
    Dodatkowo Sąd Wojewódzki żądając opłaty dopuszcza się próby wyłudzenia, której nie ulegnę, bowiem nie oddaję sprawy komercyjnej firmie, tylko to ja osobiście powołuję sąd w mojej sprawie. Będąc płatnikiem danin, partycypuję w kosztach funkcjonowania sądu i uposażenia jego urzędników oraz ich zabezpieczenia emerytalnego, żadne dodatkowe opłaty nie są tu zasadne. Nie zamierzam również przez zapłatę jakiejkolwiek kwoty zawierać umowy z korporacją pod nazwą „sąd”.

    Polubienie

  5. jarek pisze:

    V Inf/S 041/425/17
    Wydział Informacji Sądowej NSA
    Pan Sylwester Marciniak

    W odpowiedzi na pana pismo z 17 sierpnia br. Pragnę zauważyć, że zawarte w piśmie wyjaśnienia wypływają z pańskiego domniemania, że tzw. prawo pozytywne dotyczy wszystkich ludzi i wyłącznie w oparciu o te przepisy działają sądy, ale muszę rozwiać to domniemanie.
    Rozwój świadomości doprowadził mnie do etapu, kiedy zrozumiałem, że jestem wolnym człowiekiem i zrozumiałem co to tak na prawdę oznacza. Zrozumiałem również, że jedynym prawdziwym ponadczasowym prawem jest prawo naturalne i to o nie opiera się mój pozew. Jako wolny człowiek mam pewne niezbywalne prawa, których muszę bronić, jeśli ktoś je narusza – a tak jest w tym przypadku. Skarga na działalność wójta, została skierowana do sądu, tylko dlatego, że wójt jest instytucją podlegającą sądom w ich dzisiejszym funkcjonowaniu. Proszę przy tym zauważyć, że sąd to nie szyld, sąd to nie budynek i personel, sąd to złożona struktura, której sednem jest m.in. sprawiedliwe rozpatrywanie sporów – a w przypadku ludzkich krzywd, rozpatrzenie sprawy nie może to być uwarunkowane jakąś wpłatą, zwłaszcza od poszkodowanego.
    Dalej nadmienić należy, że posiadając pełne prawo do sądu, to ja powołuję sąd w obronie swych podstawowych praw. Nie jest istotne kto wchodzi w skład sędziów, byle osoby te wykazywały odpowiednie kwalifikacje, ludzie z przygotowaniem prawniczym akurat funkcjonują w obrębie budynków sadowych, choć niekoniecznie posiadają odpowiednie kwalifikacje. Powołując sąd staję się w tym momencie zwierzchnikiem tegoż sądu, co oznacza, że sąd pełni rolę powierniczą w tym układzie i jest zobowiązany do zajęcia się przedkładaną sprawą. Należy nadmienić, że absolutnie całe funkcjonowanie sądów jest finansowane z danin publicznych, co zobowiązuje sądy do działań, do których zostały powołane bez uciekania się do wyłudzeń opartych o brak świadomości ludzkiej.
    Oświadczam, że nigdy świadomie nie zobowiązałem się do respektowania zapisów stanowionych regulacji prawniczych błędnie zwanych prawem (chyba, że ma pan dowód mojej zgody?), a wręcz wyraźnie zadeklarowałem zdecydowany sprzeciw (www.suwerenny.wordpress.com ).
    Jeśli pracownicy sądów niezłomnie będą domagać się ode mnie haraczu za przyjęcie i rozpatrzenie mojej sprawy, wtedy powołam pozasystemowy trybunał, a jedną ze spraw rozpatrywaną w tym trybunale będą przestępcze działania sędziów 😉
    W korespondencji z sądami niższych instancji warunkowałem uiszczenie wpisu sądowego, przedstawieniem dowodów na legalność przywoływanych regulacji. Niestety żaden pracownik sądu, żaden sędzia domagający się opłat nie przedstawił takiego dowodu. Ja natomiast dowodziłem wielokrotnie nielegalności stanowionych regulacji w oparciu o nielegalność (brak legitymacji społecznej) władz. Bezzasadne wobec tego jest powoływanie się na jakiekolwiek paragrafy i ustawy – bo ta sfera jest bardzo mocno ograniczona, podczas gdy moje roszczenie wymaga rozpatrzenia w oparciu o prawo naturalne.
    Z innego punktu widzenia, przyjmując założenie – tylko teoretycznie, że tzw. władze (czytaj służba publiczna) są legalne – czyli zostały wybrane w jawnych wyborach, gwarantujących równość, powszechność tychże przy zachowaniu odpowiedniej frekwencji i wykonują swoje POWIERNICTWO uczciwie wobec wyborców – nawet wtedy taka władza (służba publiczna) nie ma uprawnień do stanowienia prawa (sic!). Mało tego, nawet gdyby w tym kraju lub gdziekolwiek na świecie panujące prawo miało cechy legalności – żeby je stosować wobec człowieka – potrzebna jest jego zgoda (poza przypadkiem krzywdy przez niego wyrządzanej).
    Mojej zgody na systemowe bezprawie nigdy nie będzie.
    Poza tym albo słowo „powszechne” w nazwie sądów jest niewłaściwe, albo celowo mylące, bowiem aparat sądowniczy ograniczając się wyłącznie do ram ustalanych ustawami, automatycznie wyłącza ze swego zakresu wszelkie kwestie wykraczające poza te ustawy. Co jest rozumiane jako ograniczenie kompetencji sądów. Skoro tak, to być może rzeczywiście nie znajdę możliwości rozwiązania swojej sprawy w dzisiejszych sądach. Czy może jednak się mylę i sądy rozpatrują również sprawy wykraczające poza ustawy? Na jakiej podstawie wtedy sądzą? Nie przypuszczam, żeby brały pod uwagę prawo naturalne, dowody lub logikę, bo praktyki sądowe wykazują coś zupełnie odmiennego.
    Proszę przy okazji również o wyjaśnienie jakim dodatkowym (być może nieoficjalnym) regulacjom podlegają sądy w Polsce, że figurują w waszyngtońskim rejestrze firm handlowych podobnie jak np. Rada Ministrów, Sejm, urzędy miast, wojewodowie itp. etc. Zaznaczam, że żeby podmiot znalazł się w tym rejestrze niezbędne jest dokonanie świadomej rejestracji w serwisie i jej uwiarygodnienie – sprawdziłem osobiście. Kto zatem dokonał rejestracji NSA? W jakim celu i czy instytucja posiadająca cechy komercyjnego przedsięwzięcia (Prezes, NIP, Regon, dochody) jest uprawniona i kompetentna do rozsądzania ludzkich spraw? I podawania się za organ państwowy?

    Polubienie

  6. jarek pisze:

    Sygn.akt I SA/Wr 22/17
    Zażalenie
    Na postanowienie sądu o odrzuceniu skargi.

    Sędzia WSA Dagmara Dominik – Ogińska wydaje postanowienia na niejawnym posiedzeniu sądu. Nie wyraziłem zgody na tajne posiedzenia sądu w mojej sprawie. Gdybym został poinformowany o planowanym posiedzeniu sądu – osobiście wyjaśniłbym kwestie opłat, których uiszczenia odmówiłem, co było bezpośrednią przyczyną postanowienia sadu o odrzuceniu skargi.
    Domniemanie sędzi co do obowiązywania przepisów muszę skorygować, bowiem posiadam dowody na brak legalności zarówno obecnych uzurpatorskich władz, jak i na stanowione przez tak wątpliwą władzę przepisy, wiąże się to również z brakiem legalności sądów i sędziów, którym „ktoś” nadał przywilej nieusuwalności – sam takim atrybutem nie dysponując, co jest sprzeczne z podstawowymi zasadami stanowienia przepisów. Nie można bowiem przenieść na kogoś więcej praw niż się samemu posiada…a jakie prawa ma organ, który mieni się ustawodawczym, a pełnienie przez siebie funkcji zawdzięcza niekonstytucyjnej ordynacji wyborczej. Nawet gdyby ordynacja była zgodna z konstytucją – to z przykrością należy zauważyć, że obecna konstytucja również jest nielegalna, bo po pierwsze autorstwa postkomunistów, a po wtóre brak jej wymaganej legitymacji społecznej. Z całym, szacunkiem do instytucji sądu – obecne przepisy nadają się do kosza, o czym sędziowie oczywiście wiedzą, ale pasożytniczo wykorzystują przeciwko swoim żywicielom, korzystając z niewiedzy tychże. Wystarczy jednak odrobina świadomości i cała napompowana paragrafami bańka pęka z hukiem.
    Podsumowując, nie zamierzam uiszczać żadnych opłat z co najmniej trzech powodów:
    1. Brak niepodważalnych dowodów na legalność zarówno sądów jak i przepisów pozwalających na wyłudzanie opłat;
    2. Jako współwłaściciel instytucji sądu, który powołuję do rozpatrzenia mojej sprawy postanawiam, że nie są wymagane żadne opłaty; Czy sąd ma wątpliwości co do mojego prawa współwłasności? Proszę przedstawić dowody.
    3. Powoływanie się przez sędziego na nielegalne przepisy, w celu uzyskania zapłaty, mając przy tym świadomość realiów nosi znamiona próby wyłudzenia…aż trudno o komentarz takiego działania.
    Niniejszym daję funkcjonariuszom sądowym możliwość rehabilitacji i podjęcia właściwych decyzji, aby moją sprawę rozpatrzyć z należytą uwagą skierowaną na moją krzywdę, zamiast bzdurne formalności i zamiast przeciągać w nieskończoność zbędną korespondencję, skierować wreszcie sprawę do kompetentnego sądu.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s