DEKLARACJA WOLNEGO CZŁOWIEKA

WSTĘP.

Odrzucając wszelkie administracyjne więzy, które wbrew mojej woli zostały mi narzucone zaraz po moim urodzeniu w sposób, który wykluczał moją świadomą ich konstatację i akceptację, postanowiłem zrealizować niewzruszalne prawo do wolności i zadeklarować wyjście z zakłamanego niewolniczego systemu.

Aby moja „DEKLARACJA” nie pozostała jedynie w formie skrytych osobistych przemyśleń i mogła nabrać wiążącej formy, postanowiłem upublicznić ją w formie niniejszego bloga.


DEKLARACJA WOLNEGO CZŁOWIEKA

Ja Jarosław Kazimierz Raczyński syn Kazimierza Raczyńskiego i Janiny zd Kwiatkowskiej urodzony 18 września 1969 roku w Bolesławcu niniejszym z pełną świadomością oświadczam, że biorąc całkowitą odpowiedzialność za swoje słowa i czyny i pozostając w zgodzie z naturalnym prawem, od dnia dzisiejszego tj. od 10 listopada 2015 roku wypowiadam posłuszeństwo rządowi i instytucjom państwowym, przestają mnie obowiązywać wszelkie krzywdzące i ograniczające ludzkie prawa.

Od tej chwili, żadne kodeksy, ustawy i rozporządzenia mnie nie obowiązują chyba, że sam uznam słuszność niektórych zapisów i dobrowolnie postanowię ich przestrzegać.

Nie podlegam również żadnej (zwłaszcza wątpliwej) władzy państwowej na wszystkich jej szczeblach, ani aparatowi przymusu chyba, że świadomie lub przez przypadek wyrządzę komuś krzywdę. W takim przypadku sam zobowiązuję się do naprawienia wyrządzonej szkody, bez potrzeby odwoływania się do osób i instancji trzecich.


OSOBA PRAWNA

Osobowość prawną, która została mi narzucona przez akt urodzenia zamierzam wykorzystywać jeśli zajdzie taka potrzeba i uznam to za konieczne. Zamierzam również jako osoba narodowości polskiej ubiegać się o uwłaszczenie na części majątku narodowego, która z racji narodowości jest mi należna.

W przypadku prawdopodobnych ataków na moją osobę bądź to przez aparat przymusu państwowego lub inne instytucje wykonujące czynności represjonujące, bądź też wysuwające wobec mnie nieuzasadnione roszczenia – postępowanie takie będę obciążał karą pieniężną w wysokości ustalanej każdorazowo indywidualnie, odpowiednio do okoliczności.

Oświadczam, że nie jestem pracownikiem żadnej korporacji rządowej i wskutek tego nie podlegam rządowej jurysdykcji. Nie wybierałem obecnego rządu i zdecydowanie zaprzeczam, jakoby jego członkowie mogli być moimi reprezentantami (podobnie jak reszty narodu). Co z tego wynika nie wyrażam zgody na bycie rządzonym. Niekonstytucyjny a więc nielegalny rząd III RP przez stanowione przez siebie nielegalne prawo regularnie okradał mnie z owoców mojej pracy w postaci podatków i składek na ubezpieczenie społeczne, dysponując tymi środkami w sposób niezgodny z ludzkim sumieniem i uczciwością, a nawet celowo wprowadzając dezinformację na moją szkodę, dlatego zamierzam odzyskać niesłusznie pobrane podatki i składki ZUS.


SUWEREN

Będąc suwerenem mogę domagać się zadośćuczynienia za szkody wyrządzone mi przez działalność organów rządowych (m.in. obowiązkową fluoryzację zębów w latach szkoły podstawowej; zezwolenie na rozpylanie nad naszymi głowami szkodliwych chemikaliów tzw. chemtrails, skutki działań broni elektronicznej, skutki toksycznych przymusowych szczepień i wiele innych).

Będąc suwerenem biorę całkowitą odpowiedzialność za swoje działania i jednocześnie nie wyrażam zgody na podleganie „opiece państwa” – nie chcę korzystać z przymusowego prawa do świadczeń emerytalnych czy darmowej (pozornie) opieki lekarskiej. Nie chcę z tego korzystać, ale równocześnie odmawiam partycypowania w kosztach utrzymania tych instytucji.

Nie potrzebuję rządowych dokumentów jak dowód osobisty, czy prawo jazdy i nie wyrażam zgody na ingerencję organów państwowych w jakąkolwiek sferę mojego prywatnego życia.


OBYWATELSTWO

Powyższa deklaracja jest jednoznaczna ze zrzeczeniem się przeze mnie obywatelstwa polskiego. Jedynie w wymiarze etymologicznym, wskazującym na moje miejsce zamieszkania pozostaję rdzennym Polakiem i inne argumentacje (zwłaszcza w znaczeniu prawnym) nie są wiążące.

Jarosław Raczyński

DEKLARACJA WOLNEGO CZŁOWIEKA

Sprawiedliwość

Sprawiedliwość ma miejsce wtedy, kiedy ofiara opresyjnego systemu niewolniczego w żaden sposób nie jest w stanie się obronić. i jest to jedyna słuszna sprawiedliwość w oczach funkcjonariuszy opresji.

Pozbyłem się reszty złudzeń, które jeszcze kilka dni temu tliły się we mnie ostatnią iskierką. Nie ma w Polsce sądów, prokuratorów i policji, nie ma w Polsce żadnych służb, do których pokrzywdzony człowiek może się zwrócić. To znaczy oczywiście funkcjonują organizacje, o których myślimy w ten sposób, ale pomogą tylko wtedy, kiedy krzywdzącym jest osoba cywilna.. W przypadku kiedy przestępstwa dokonuje ktoś z grona służb mundurowych, a nie podpadł przełożonemu, to przełożony będzie go krył, wsparcia udzieli również sędzia jeden z drugim, a prokurator umorzy śledztwo, byle by tylko ochronić swoich. Swoich, to znaczy członków zorganizowanej grupy pasożytniczej okradającej ludzi spoza Systemu opresji społecznej.
Poniekąd rozumiem samoobronne działanie nadzwyczajnej kasty, bo w moim przypadku głupio by było dopuścić do takiego obrotu sprawy, że jeden niepokorny kierowca, który krnąbrnie odmówił zapłacenia mandatu, później grzywny i egzekucji komorniczej, żeby ten oporny ludek był przyczyną udupienia całego grona szlachetnych członków nadzwyczajnej kasty. A całkiem sporo by się ich uzbierało, bo na przystawkę dwójka funkcjonariuszy z drogówki, którzy posługując się niedozwolonym gadżetem zażądali opłaty. Nie wiem na jakiej podstawie ocenili moją prędkość, bo ich zabawka nie jest dopuszczona do pomiaru prędkości. (oczywiście nikt nie dopatrzył się nadużycia lub przekroczenia uprawnień). A ich przełożony potwierdził,że taka bezprawna łapanka akurat miała miejsce w całej Polsce. oczywiście NIKT nie widzi niczego niewłaściwego w fakcie, ze dowództwo policji nakazuje swoim podwładnym prowadzenie polowań na kierowców, gdzie podstawa pomiaru prędkości są niedopuszczone ręczne zabawki. Cały decyzyjny pion policji więc również umoczył tu dupska. Przebierańcy w togach pomimo dostrzeżenia braku podstaw prawnych w działaniach policji, tylko usankcjonowali ten bandytyzm, sami stając się więc wspólnikami tego bezprawia. Wliczyć również trzeba prokuratury rejonowe okręgowe a nawet prokuraturę krajową, które ukręciły sprawie łeb.
Podsumowując: nie można było udupić tylu znamienitych stróżów prawa z powodu jednego krnąbrnego kierowcy, który nie chciał (choć słusznie) zapłacić głupich 50 zł. Jakaż by to była porażka wymiaru niesprawiedliwości.
I mam tylko jedno pytanie: może odpowie mi jakiś uczciwy pasożyt – skoro nikt z was nie popełnił żadnego nadużycia ani nie przekroczył uprawnień, to jakim cudem, choć nikt nie udowodnił mi przewinienia, moje pieniądze znalazły się waszych złodziejskich łapach?

Sprawiedliwość

Polska – utopijny wirtualny twór poskładany ze wspomnień tych, co pamiętają i z propagandy tych, którzy chcą, żeby ci co pamiętają zapomnieli.

https://www.salon24.pl/u/piotruchg/915176,i-glowe-ze-wstydem-pochyle?fbclid=IwAR1uD3BKKT4woEtVpC4SQfRw8_G4yNplheU1V9ayiNKwcZkuf5XLdNS1n-8#loginerror

Polska – utopijny wirtualny twór poskładany ze wspomnień tych, co pamiętają i z propagandy tych, którzy chcą, żeby ci co pamiętają zapomnieli.